Logo Midrasza


  Joseph Kanofsky
Chabad dla początkujących

          Pewnego dnia rabin Szalom Dow Ber Schneerson z Lubawicz (1860-1920) spacerował wraz z kilkoma towarzyszami, przeciwnikami chasydyzmu, po wiedeńskim Praterze. Jego oponenci utrzymywali, że chasydzkie nowinki idą zbyt daleko i mogą zagrozić tradycyjnemu judaizmowi. Rabin Schneerson wskazał na piękny kwiat rosnący przy ścieżce. "Nie sądzicie, że jest piękny?" - zapytał. "W istocie" - odparli spacerowicze. "Czy zauważyliście go wcześniej, nim go wam wskazałem?" "Nie" - przyznali. "Czy sądzicie zatem, że stworzyłem kwiat w tej właśnie chwili?" "Ależ skąd! On był tutaj wcześniej, po prostu zwróciłeś nań naszą uwagę"

        Największy rozwój sztuki muzycznej nastąpił w okresie II Świątyni, tj. od 583 roku p.n e. Zespół wykonujący śpiewy złożony bywał z co najmniej 12 śpiewaków - w przedziale wiekowym między trzydziestym a pięćdziesiątym rokiem życia - wspartych głosami chłopięcymi. Śpiew łączono z instrumentalnym zespołem świątyni, składającym się zwykle z 9 lir, 2 harf i pary cymbałów.
- odpowiedzieli zgodnie. "I tak też jest z chasydyzmem" - pouczył rabin. "Te elementy były zawsze obecne w judaizmie, ale trzeba było dopiero chasydów, by zwrócono na nie uwagę".

        Od samych początków, a więc od Baal Szem Towa, ruch chasydzki postrzegany jest jako coś kontrowersyjnego. Zakazywano jego praktyk w wielu miejscach, zdarzało się, że przeklinano jego zwolenników, obawiano się jego nauk. Z drugiej strony jednak nie da się ukryć, że chasydyzm okazał się prądem niezwykle twórczym, który odegrał pozytywną rolę w żydowskim świecie. Szczególne miejsce w chasydyzmie zajmuje szkoła Chabad-Lubawicz, przede wszystkim ze względu na swoją obecność w świecie, tysiące emisariuszy, placówek, synagog i domów nauki.

        Kim są chabadnicy i w co wierzą? Na czym polega podstawowa różnica pomiędzy chasydyzmem a głównym nurtem judaizmu? Jakie są przyczyny tego, że Chabad postrzegany jest dziś przez wielu Żydów jako ruch kontrowersyjny?

        Nazwa Chabad jest hebrajskim akronimem utworzonym z trzech słów: Chochma (Mądrość), Bina (Zrozumienie), Daat (Wiedza), oznaczających trzy podstawowe funkcje ludzkiego intelektu. O ich roli pisał szczegółowo w swym dziele Tanja założyciel dynastii z Lubawicz (miasteczka położonego niedaleko Smoleńska w dzisiejszej Białorusi), rabin Szneur Zalman z ładów, zwany Alter Rebe, Stary Rebe. Żydowska nazwa Lubawicz, zgodnie z chasydzką tradycją stosującą odmiejscowe określenia dynastii (Bobower, Belcer, Gerer), używana jest zamiennie z nazwą Chabad.

        Jedną z najbardziej fundamentalnych cech ruchu lubawickiego jest jego aktywność. Często myli się ją z prozelityzmem, jest to jednak określenie niewłaściwe. Prozelityzm zasadza się na nakłanianiu wyznawców innej religii, by przyjęli religię misjonarza. Takie nawracanie jest w judaizmie (a zatem i w ruchu chasydzkim) zakazane. Aktywność Chabadu polega na działalności wśród Żydów niezwiązanych w ruchem lubawickim, a ma na celu zainspirowanie ich i zachęcenie do praktykowania żydowskiej wiary i obyczajów. Zasadą, jaka przyświeca chabadnikom, jest maksyma z Miszny: micwa goreret micwa, jeden dobry uczynek prowadzi do następnego. Ufundowana jest na dwóch podstawach: ahawat Israel (miłość dla Izraela, narodu żydowskiego) oraz mesirat nefesz (poświęcanie się dla innych).

        Zasada ahawat Israel wywodzi się z biblijnego wersetu nakazującego miłość bliŹniego, nie jest zatem żadną nauką ezoteryczną. Wedle doktryny Chabadu miłość wobec bliŹnich Żydów musi być bezwarunkowa i dotyczyć każdego dziecka Izraela, obojętne, czy znamy je, czy nie, a jeśli znamy - czy odczuwamy wobec niego sympatię, czy darzymy niechęcią. Aby wypełnić tę micwę w sposób właściwy, człowiek powinien zwalczyć w sobie skłonność do wynajdywania powodów, by tak nie czynić (np. wspomniany brak sympatii). Chasydyzm podkreśla ponadto bezcenną wartość każdego Żyda, niezależnie od tego, czy jest on uczonym, czy nie, czy praktykuje judaizm, czy pozostaje świecki.

        Wielu Żydów tradycjonalistów uważa, że kontakt z Żydami świeckimi może osłabić ich własną wiarę, należy się przeto kontaktu takiego wystrzegać. Dla chabadników niebezpieczeństwo to zrównoważone jest zasadą mesirat nefesz. Poświęcanie się dla innych (dosłownie: "przekazywanie duszy dalej") wyraża się w chęci podjęcia ryzyka, a na pewno w rezygnacji z własnych wygód, dla dobra innych ludzi. Zawarta w Talmudzie (Tosafot do traktatu Szabat) definicja chasyda głosi, iż jest nim człowiek pobożny, który skłonny byłby zaryzykować własne życie, by zapewnić bezpieczeństwo bliŹniemu. Lubawiccy chasydzi traktują tę definicję poważnie: rezygnują z wygodnego życia w Izraelu, Ameryce, Anglii czy Francji i wyjeżdżają do odległych krajów, bardziej lub mniej gościnnych, gdzie pojawienie się na ulicy w czarnym kapeluszu może narazić człowieka na niebezpieczeństwo, aby tam służyć miejscowym Żydom. Chodzi o to, by członkowie małej żydowskiej wspólnoty, albo podróżnicy-Żydzi, mieli kontakt z tym, co żydowskie. Emisariusz Rebego jest po to, by wyjść naprzeciw ich potrzebom.

        Przedstawimy teraz pokrótce podstawowe elementy doktryny Chabadu:

        Boża Opatrzność. Wiara w to, iż Bóg nieustannie zaangażowany jest we wszystko, co dzieje się na naszym świecie, składa się na jeden z Trzynastu Artykułów Wiary Majmonidesa. Sprawę dyskutowali także inni żydowscy filozofowie: Saada Gaon, Bahja ibn Pakuda. Zajął się nią również rabin Szneur Zal-man. W drugiej księdze Tanji, zatytułowanej Szaar hajihud wehaemuna (Brama jedności i wiary), pisze o kabalistycznej wizji świata, który znajduje się w stadium nieustannego stwarzania przez Boga. Każdy przeto szczegół, nieważne jak mały i jak dalece nieistotny z naszego punktu widzenia, ma swoje znaczenie w Bożym dziele. Jeśli spotyka nas coś nieprzyjemnego, chasyd może dostrzec w tym znak Opatrzności. Coś nieprzyjemnego zaowocować musi w końcu czymś dobrym, gdyż taki jest plan Stwórcy wobec świata. Chasyd musi mieć pewność, że z każdej sytuacji możemy wyciągnąć jakąś lekcję, że końcowy rezultat będzie pozytywny, albo w taki musi być przekształcony. Powiedzenie gam cu letowa - to także wyjdzie na dobre - jest mottem chasydzkiej wiary. Wiary w to, że wszystkie działania Boskie ostatecznie służą dobru.

        Tora i jej Dawca. Konflikt pomiędzy chasydami a ich ortodoksyjnymi przeciwnikami, mitnagdim, jest często przedstawiany w uproszczeniu, jako konflikt pomiędzy tymi, którzy zwracają zbyt wielką uwagę na Dawcę Tory, a tymi, którzy przejmują się Torą samą. Uproszczenie to, jak każde inne, prowadzi do mylnych wniosków. Nie jest prawdą, że chasydzi koncentrują się wyłącznie na swoim związku z Bogiem, lekceważąc wypełnianie prawa zawartego w Torze. Nie jest również prawdą, że mitnagdim studiują Torę, zapominając o duchu, który skrywa się za literą prawa. Księga Zohar poucza, że Bóg i Tora są de facto tym samym i nie da się ich rozdzielić.

        Pobożny Żyd - aby odnaleŹć równowagę - powinien w równym stopniu przejmować się Dawcą Tory, Bogiem i wszystkim tym, co Bóg pragnie, by było nam wiadome, oraz samą Torą i koncepcją, że każda litera w niej i każda chwila, w której realizujemy zapisane w Torze prawo, mają znaczenie kosmiczne.

        Istnienie tej równowagi skutkuje pojawianiem się napięcia pomiędzy pokorą a świadomością, że każdy uczynek, pozytywny czy negatywny, może mieć daleko idące konsekwencje. Mojżesza, paradygmatycznego Żyda i nauczyciela, Tora określa mianem "najskromniejszego ze wszystkich ludzi, jacy są na ziemi" (Lb 12,3). Jego osoba i poczucie własnej wartości oddane były - jak dzisiaj to pojmujemy dzięki klasycznym komentarzom - na służbę Bogu i narodowi żydowskiemu. Jak to zatem możliwe, że osoba, która zdaje się całkowicie bezbronna, wierzy mimo to w siebie i swoje sądy? Dzieje się tak dlatego, że dobrze pojęta skromność nie jest rodzajem kwietystycznego unikania odpowiedzialności, lecz raczej przekonaniem, że poprzez poświęcenie samych siebie i naszej energii na rzecz jakiegoś większego celu stajemy się jeszcze bardziej odpowiedzialni, niż byliśmy dotychczas.

        Mesjasz. Żarliwość chabadników, z jaką głoszą rychłe nadejście mesjańskiego odkupienia, wywołała w ostatnich latach falę krytyki. Koncepcja mesjańska w judaizmie jest tymczasem tak stara, jak świat. Midrasz Raba (2,5) w komentarzu na temat wersetu 1,2 z Księgi Rodzaju ("duch Boży unosił się nad wodami") mówi wyraŹnie: "chodzi tu o króla Mesjasza". Wiarę w odkupiciela, który pochodziłby z rodzaju ludzkiego, wyrażają zarówno Księgi Proroków, jak i debaty w Talmudzie. Prawami dotyczącymi Mesjasza zajmuje się Majmonides w Miszna Torze, mówi o nim 13. Artykuł Wiary. Żyjący w Polsce wielki myśliciel, rabin Israel Meir Kagan, znany jako Chofec Chaim, napisał książkę pt. Czy oczekujesz odkupienia?, w której namawiał współczesnych sobie Żydów, by wzmogli wysiłki prowadzące do nadejścia Mesjasza.

        Nacisk, jaki Chabad kładzie na "kwestię mesjańską", wywodzi się z nauk ostatniego Rebego, Menachema Mendla Schneersona. Starał się on skłonić chasydów, by dokonywali wszelkiej naprawy świata, która jest niezbędna do tego, by w należyty sposób przygotować się do Odkupienia. W przeciwieństwie do wielu innych ruchów mesjańskich, jakie wydał z siebie judaizm, od chrześcijaństwa, poprzez sabataizm, aż po syjonizm, Chabad naciska, by odkupienie osiągnąć raczej na drodze wypełniania przykazań Tory, niż poprzez ich odrzucanie, gdyż są niedzisiejsze i już niepotrzebne. Mesjanizm w Chabadzie oznacza pogłębione poszukiwania w obrębie judaizmu i w samym sobie oraz w świecie, który wówczas dopiero będzie mógł zostać odmieniony właśnie dzięki Torze i osobistej religijności.

        Rebe. Koncepcja Rebego zawsze istniała w judaizmie, ale dopiero chasydyzm się nią posłużył. Rebe jest kimś więcej niż tylko nauczycielem, więcej niż charyzmatyczną figurą. To przywódca Żydów, wzór tego, kim każdy Żyd może się stać, przewodnikiem wskazującym każdemu jego własną drogę do Boga. Typowym Rebem był, rzecz jasna, Mojżesz, którego nazywamy przecież Mosze Rabejnu. Także i Rebe stanowi paradygmat Żyda, dla którego cel życia zasadza się na zbliżaniu do siebie Boga i Żydów. Rebe jest wzorem właściwego zachowania, doradcą, nauczycielem, mistrzem. Stereotypowy wizerunek rebego czy cadyka, przedstawianego jako skorumpowany cudotwórca albo szarlatan, wynika z nadużyć, jakie mogą pojawić się w każdej instytucji religijnej. Jednak kiedy Rebem zostaje odpowiednia osoba w odpowiednim czasie, efekt ulega wzmocnieniu i taki religijny przywódca dostarcza nowych sił i wigoru całej żydowskiej społeczności.

        Modlitwa jako służba. Wielu ludzi upatruje w modlitwie dodatkowego obciążenia, obowiązku, który trzeba przyjąć na siebie jako jedno z wielu brzemion judaizmu. Postrzegana w ten sposób modlitwa powinna być odmawiana tak szybko, jak to tylko możliwe, tak aby zminimalizować niedogodności wynikające z zaburzenia normalnego toku dnia. W niektórych jesziwach weszło nawet w modę skracanie popołudniowej modlitwy, minchy, żeby tracić jak najmniej czasu, który z pożytkiem można by poświęcić studiowaniu.

        Według Chabadu modlitwa nie stanowi garbu na drodze prowadzącej do Boga, ale przeciwnie - sama jest tą drogą. Płynąca z serca modlitwa, podczas której intelektualne i emocjonalne władze człowieka koncentrują się na jednym celu, jest najwłaściwszym sposobem uzyskania łączności z Bogiem. W jesziwach Chabadu minian zbiera się nieco póŹniej, niż dzieje się to gdzie indziej. Chodzi o to, by każdy student miał możliwość skoncentrowania się na nadchodzącej modlitwie poprzez lekturę chasydzkich tekstów, medytację czy zanurzenie w mykwie.

        Cel stworzenia. Jedno z najważniejszych pytań, jakie ludzie sobie zadają, brzmi: "Po co tutaj jesteśmy?" Styl życia, jakiego domaga się od Żydów judaizm, w znacznym stopniu komplikuje to pytanie: "Po co to wszystko - koszer, tefilin, szabat, wychowywanie dzieci po żydowsku?" OdpowiedŹ, jaką Chabad podsuwa, jest tyleż prosta, co wszechstronna: "Człowiek został stworzony i żyje po to - tak jak i stworzone zostały górne i dolne światy - by Bóg odnalazł sobie miejsce w najniższym świecie, w fizycznej realności" (Tanja). Myśl Chabadu wywodzi się tutaj z koncepcji Kabały, która głosi, iż Bóg stworzył cały świat i cały świat jest Nim przepełniony, ale ukrywa się On w najniższej sferze. W sferach wyższych, w niebiosach, w intelekcie, świętości, "łatwiej" jest odkryć Boga, doświadczyć Jego obecności. W najbardziej nieoczyszczonej, pospolitej realności świata fizycznego trudno nam jednak doświadczyć Boga, choć jest On tutaj tak samo obecny, jak wyżej. Tylko zatem wówczas, kiedy staramy się jak najmocniej ujawnić Boskość na ziemi, wypełniamy zadanie, jakie przed nami postawiono: prowadzimy świat ku jego pełni i ku odkupieniu.

        W światopoglądzie Chabadu kondycja każdego Żyda jest czymś paradoksalnym. Istnieje wielkie napięcie pomiędzy tym, co fizyczne, a tym, co duchowe - na pierwszy rzut oka obydwie tendencje zdają się sobie przeczyć. Wydaje się, że człowiek nie jest w stanie wypełniać swych duchowych obowiązków, kiedy musi troszczyć się o materialną stronę własnego życia. Fizyczny świat postrzegany jest też jako ten, który niejako staje na drodze ku duchowości. W jaki sposób Żyd ma działać, wypełniać swe powinności i nie utracić nadziei? Chabad naucza: istnieje całkowita jedność wszechświata, Boga, Tory, Żydów. Wszystkie, na pozór rozproszone, elementy naszego świata prowadzą do tego samego Źródła, tak jak kolory tęczy pochodzą faktycznie z rozszczepienia jednego białego światła. Wszystko jest jednością, nie wolno przeto sprawić, by jeden aspekt życia zaczął przeważać nad innymi i rozwijać się inaczej, niż powinien. Tak może się zdarzyć, albowiem jako ludzie możemy patrzeć na rzeczy wyłącznie z naszej własnej, bardzo ograniczonej, perspektywy.

        Jeśli jednak - zgodnie z naukami Chabadu - spojrzymy na rzeczywistość jako na jedność wyrażającą się w maksymie ejn od milwado ("nie ma niczego poza Nim samym"), zaczniemy dostrzegać, że pozostaje nam jedynie wzmóc działania, zintegrować pozornie wykluczające się skłonności, pokonać sprzeczności i w ten sposób osiągnąć neszamę, iskrę, istotę tego, kim jesteśmy jako Żydzi.

Z angielskiego przełożył
Piotr Paziński





 (C) Midrasz 1998 - 2001. Wszelkie prawa zastrzeżone.